Ostatnio wciaz brakuje mi czasu ,na wszystko.Jestem jakas niezorganizowana.Tyle rzeczy chcialabym zrobic ,ale wciaz doba za krotka.Zrobilo sie cieplej ,wiec wiecej czasu spedzamy na spacerach.Odkurzamy z Alexem hustawki w parku i za nic w swiecie moje dziecko nie chce do domu.Przez ostatnie wieczory przypominalam sobie szydelkowanie,kiedys zrobilam kilka serwetek.Skubalam,dlubalam i udalo mi sie wreszcie skonczyc taka oto rzecz....
Mysle,ze w ramach przypomnienia szydelkowania wyszlo calkiem niezle:)
A w domku ,zolciutko sie zrobilo.Uwielbiam zonkile.
Zycie uczy,by cieszyc sie tym co mamy.Chyba wszyscy wiedza co mam na mysli -Japonia:(
piątek, 11 marca 2011
poniedziałek, 7 marca 2011
Wiosna ach to TY!
Dzisiaj rano niespodzianie zapukala do mych drzwi
Wczesniej niz oczekiwalem przyszly te cieplejsze dni
Zdjalem z niej zmokniete palto, posadzilem vis a vis
Zapachnialo, zajasnialo wiosna, ach to ty
Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty
Dzis naprawde poczulam,ze przyszla wiosna.Sniadanie zjedzone w jadalni pelnej slonca bylo wielka przyjemnoscia.A potem kawa,kawa wypita na rozkolysanej hustawce w blasku cieplutkich promykow,czegoz chciec wiecej...:)
Sklepy od wejscia zapraszaja do kupna zonkili.Zonkili to duzo powiedziane,bo sa to patyczki z malutkimi paczkami,ale w ciagu kilku dni przeobrazaja sie w piekne kwiaty. Tu moj bukiecik,zakupiony wczoraj
Pewnie za dwa,trzy dni bedzie z nich bic jaskrawa zolc.
Podczas dzisiejszego spacerku pokusily mnie te spinaczyki.Super kolory.Wpadlam na pomysl,ze ponawijam na nie moje tasiemki,koronki,ktore leza w wielkim nieladzie.
Musze sie rowniez pochwalic,ze dotarla do mnie przesylka z wygranego Candy u Myszki.Same cuda:)
Dziekuje Myszko.
Wczesniej niz oczekiwalem przyszly te cieplejsze dni
Zdjalem z niej zmokniete palto, posadzilem vis a vis
Zapachnialo, zajasnialo wiosna, ach to ty
Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty
Dzis naprawde poczulam,ze przyszla wiosna.Sniadanie zjedzone w jadalni pelnej slonca bylo wielka przyjemnoscia.A potem kawa,kawa wypita na rozkolysanej hustawce w blasku cieplutkich promykow,czegoz chciec wiecej...:)
Sklepy od wejscia zapraszaja do kupna zonkili.Zonkili to duzo powiedziane,bo sa to patyczki z malutkimi paczkami,ale w ciagu kilku dni przeobrazaja sie w piekne kwiaty. Tu moj bukiecik,zakupiony wczoraj
Pewnie za dwa,trzy dni bedzie z nich bic jaskrawa zolc.
Podczas dzisiejszego spacerku pokusily mnie te spinaczyki.Super kolory.Wpadlam na pomysl,ze ponawijam na nie moje tasiemki,koronki,ktore leza w wielkim nieladzie.
Musze sie rowniez pochwalic,ze dotarla do mnie przesylka z wygranego Candy u Myszki.Same cuda:)
Dziekuje Myszko.
środa, 2 marca 2011
Odslona -Poducha numer dwa
Nie moglam dluzej czekac.Moja pierwsza poduszka zaczela robic kariere wsrod bliskich,wiec pomknelam do sklepu po gotowa ,taka sama i zaczelam wybieranie wzoru.Po krotkim namysle ,stwierdzilam,ze bedzie to motyw z korona.
A tak wyglada efekt koncowy
Tutaj ,moje dwa dziela
W ostatnim czasie kupilam kilka ksiazek,za przyslowiowego funta w Charity shop,sa bardzo ciekawe i tyle pomyslow w nich.Dziwie sie ,ze ludzie sie ich pozbywaja... A poza tym,zimno w tej Anglii...Dzis na chwilke wyszlo slonko.Zroblismy z Alusiem troche porzadkow na podworku.Byle do wiosny...jak to mowia:)a to juz raczej bliziutko.
A tak wyglada efekt koncowy
Tutaj ,moje dwa dziela
W ostatnim czasie kupilam kilka ksiazek,za przyslowiowego funta w Charity shop,sa bardzo ciekawe i tyle pomyslow w nich.Dziwie sie ,ze ludzie sie ich pozbywaja... A poza tym,zimno w tej Anglii...Dzis na chwilke wyszlo slonko.Zroblismy z Alusiem troche porzadkow na podworku.Byle do wiosny...jak to mowia:)a to juz raczej bliziutko.
wtorek, 1 marca 2011
I'm a winner!!!
Zostalam zwyciezca candy u Myszki!Te oto cudenka stana sie moja wlasnoscia juz wkrotce.
Juz nie moge sie doczekac:)
A teraz chcialam opowiedziec o pewnej starej toaletce ,ktora zamiast na smietnik, trafila do mojego domu.Zaczelo sie od tego,ze moj maz remontowal zeszlego lata stary angielski hotel.Jak to podczas remontu,wlasciciele pozbywali sie wielu starych mebli.Wsrod nich byla wlasnie ta bidulka(stara,z potluczonym lustrem toaletka) Prace renowacyjne nie trwaly dlugo,mojemu mezowi po prostu pali sie wszystko w rekach.I tak nowy mebel do pokoju mojej corki nabral takiego wygladu...
W naszym domu wiele jest mebli po tzw. liftingu,oto stara sosnowa komoda zostala przemalowana niedawno na kolor-oczywiscie bialy i przyodziana w nowe uchwyty
To tyle na dzisiaj,zmykam na basen popluskac sie troszke .pozdrawiam odwiedzajacych:)
Juz nie moge sie doczekac:)
A teraz chcialam opowiedziec o pewnej starej toaletce ,ktora zamiast na smietnik, trafila do mojego domu.Zaczelo sie od tego,ze moj maz remontowal zeszlego lata stary angielski hotel.Jak to podczas remontu,wlasciciele pozbywali sie wielu starych mebli.Wsrod nich byla wlasnie ta bidulka(stara,z potluczonym lustrem toaletka) Prace renowacyjne nie trwaly dlugo,mojemu mezowi po prostu pali sie wszystko w rekach.I tak nowy mebel do pokoju mojej corki nabral takiego wygladu...
W naszym domu wiele jest mebli po tzw. liftingu,oto stara sosnowa komoda zostala przemalowana niedawno na kolor-oczywiscie bialy i przyodziana w nowe uchwyty
To tyle na dzisiaj,zmykam na basen popluskac sie troszke .pozdrawiam odwiedzajacych:)
środa, 23 lutego 2011
Ja tez moge miec ferie...
Moja corka ma ferie,wiec jestem zwolniona z wstawania rano i odwozenia jej do szkoly.Choc mam wyrzuty, ze powinnam wstac,ze w tym wieku juz tak nie wypada spac do dziesiatej,ale co tam. Spie do oporu, czyli do momentu jak moj maly synus mowi ,,mamo moge serek '',to oznacza ,ze pora na sniadanie. Wstajemy wiec. Nie nudzimy sie, choc na dworze chlodno i deszcz.Moj maly pomocnik pomaga mi we wszystkich pracach.
Tu podczas lepienia pierogow
Kolezanka poprosila mnie o zrobienie pokrowca na telefon.Dzisiaj zabralam sie do pracy i oto efekty
Tutaj dla porownania z moim,nieco juz przyniszczonym
I jeszcze dwa zdjecia skonczonych moich prac
Marzy mi sie jeszcze jedna poducha z nadrukiem i musze udac sie do sklepu i dokupic taka sama jak ta z napisem home.Tylko nie mam jeszcze pomyslu na nadruk,a raczej co mialoby byc na nim.Wkrotce spodziewam sie gosci,wiec moge nie miec czasu na moje robotki.A poki co delektuje sie kazda mala rzecza zrobiona wlasnorecznie,to takie uspokajajace...
...dobranoc
Tu podczas lepienia pierogow
Kolezanka poprosila mnie o zrobienie pokrowca na telefon.Dzisiaj zabralam sie do pracy i oto efekty
Tutaj dla porownania z moim,nieco juz przyniszczonym
I jeszcze dwa zdjecia skonczonych moich prac
Marzy mi sie jeszcze jedna poducha z nadrukiem i musze udac sie do sklepu i dokupic taka sama jak ta z napisem home.Tylko nie mam jeszcze pomyslu na nadruk,a raczej co mialoby byc na nim.Wkrotce spodziewam sie gosci,wiec moge nie miec czasu na moje robotki.A poki co delektuje sie kazda mala rzecza zrobiona wlasnorecznie,to takie uspokajajace...
...dobranoc
poniedziałek, 21 lutego 2011
Poducha
Uwielbiam poduszki,a najgorsze w tym wszystkim jest to,ze co chwile podobaja mi sie inne,wiec tez czesto funduje sobie jakas nowa.Ale gdy zobaczylam na blogach jak dziewczyny tworza swoje wlasne ,takie z nadrukiem,koroneczka od razu sie rozchorowalam,bo taka chcialam tez miec.Powiem szczerze ,troche mi zajelo uzyskanie informacji jak to zrobic.Zakupilam papier transferowy,i siup mam wlasna;ta tam
Poduszke oczywiscie kupilam gotowa,bo taka zdolna jeszcze nie jestem,zeby uszyc sama Oczywiscie pracuje nad tym,mini maszyna juz jest ,a i material tez zakupilam,teraz tylko odlezy swoje i uszyje-napewno;)
W miedzyczasie wyszylam kluczyk Serduszko tez juz jest skonczone ,narazie zdjecie zrobione podczas wyszywania
No to tyle,mam co prawda dzisiaj ,,dzien leniucha,,lecz nie zwalnia mnie to od ugotowania mezowi obiadu.Pedze wiec do garow:)
Poduszke oczywiscie kupilam gotowa,bo taka zdolna jeszcze nie jestem,zeby uszyc sama Oczywiscie pracuje nad tym,mini maszyna juz jest ,a i material tez zakupilam,teraz tylko odlezy swoje i uszyje-napewno;)
W miedzyczasie wyszylam kluczyk Serduszko tez juz jest skonczone ,narazie zdjecie zrobione podczas wyszywania
No to tyle,mam co prawda dzisiaj ,,dzien leniucha,,lecz nie zwalnia mnie to od ugotowania mezowi obiadu.Pedze wiec do garow:)
wtorek, 15 lutego 2011
....
Oj dlugo mnie tu nie bylo.Nie ,zebym zapomniala.Ostatni czas byl dosc pracowity.Zaczelam porzadki wiosenne,namowilam mojego meza na maly lifting lazienki.Poza tym wreszcie pomalowalam moje aniolki ,ktore ulepilam ...chyba w listopadzie
Perfekcji tu raczej nie znajdziemy,ale jak na pierwszy raz to chyba zle nie wyszly:)
Ostatnio wpadlam po swieze pieczywko do Sainsbury's i zobaczcie co udalo mi sie kupic!Od dawna o takim marzylam:)
Odwiedzilam kilka charity shop'ow i nabylam kilka ksiazek i gadzetow ,pokaze je innym razem,bo foto nie zdazylam zrobic.A teraz cos na slodko
Nie sadzicie ,ze landrynki w takim wydaniu sa urocze...
Milego dnia.
Perfekcji tu raczej nie znajdziemy,ale jak na pierwszy raz to chyba zle nie wyszly:)
Ostatnio wpadlam po swieze pieczywko do Sainsbury's i zobaczcie co udalo mi sie kupic!Od dawna o takim marzylam:)
Odwiedzilam kilka charity shop'ow i nabylam kilka ksiazek i gadzetow ,pokaze je innym razem,bo foto nie zdazylam zrobic.A teraz cos na slodko
Nie sadzicie ,ze landrynki w takim wydaniu sa urocze...
Milego dnia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
