Moja corka ma ferie,wiec jestem zwolniona z wstawania rano i odwozenia jej do szkoly.Choc mam wyrzuty, ze powinnam wstac,ze w tym wieku juz tak nie wypada spac do dziesiatej,ale co tam. Spie do oporu, czyli do momentu jak moj maly synus mowi ,,mamo moge serek '',to oznacza ,ze pora na sniadanie. Wstajemy wiec. Nie nudzimy sie, choc na dworze chlodno i deszcz.Moj maly pomocnik pomaga mi we wszystkich pracach.
Tu podczas lepienia pierogow
Kolezanka poprosila mnie o zrobienie pokrowca na telefon.Dzisiaj zabralam sie do pracy i oto efekty
Tutaj dla porownania z moim,nieco juz przyniszczonym
I jeszcze dwa zdjecia skonczonych moich prac
Marzy mi sie jeszcze jedna poducha z nadrukiem i musze udac sie do sklepu i dokupic taka sama jak ta z napisem home.Tylko nie mam jeszcze pomyslu na nadruk,a raczej co mialoby byc na nim.Wkrotce spodziewam sie gosci,wiec moge nie miec czasu na moje robotki.A poki co delektuje sie kazda mala rzecza zrobiona wlasnorecznie,to takie uspokajajace...
...dobranoc
Witaj :)
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci za odwiedzinki u mnie i udział w moim candy :) Życzę szczęścia w losowaniu! :)
Etui prześwietne! A poszewka na poduchę z napisem HOME po prostu boska! :)
Pozdrawiam cieplutko! :)
Mariola
Ładnie tu...zostanę :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, zapraszam na candy.
http://ankarcraft.blogspot.com/