poniedziałek, 31 stycznia 2011

Moje tworki...

Udalo mi sie stworzyc przez ostatnie dni kilka drobiazgow.Musze przyznac,ze jestem z siebie dumna.Kto by pomyslal,ze przy tworzeniu takich pierdolek czlowiek moze sie relaksowac.Przyjemne z pozytecznym.
Moje walentynkowe serduszko dla meza:)
Moje ptaszynki,zamieszkuja obecnie na kuchennym parapecie i czekaja na wiosne.

Ten hafcik,zaczerpniety od Penelopis,bardzo mi sie podoba.


I moj nowy....

... pokrowiec na telefon

Wzbogacilam sie wiec o kilka nowych drobiazgow i tak mi jakos przyjemnie.Unudzona ta zima,wreszcie sie odnalazlam,ale to tylko dzieki wszystkim Bloggerkom,bo to one, otworzyly mi oczy i przypomnialy o tym,ze ja tez potrafie cos stworzyc.Dziekuje dziewczyny za to ,ze mam radosc zasiasc przy komputerze i milo spedzic czas zagladajac w wasze progi.dobranoc...

czwartek, 27 stycznia 2011

Znow zimno,nosa z domu sie nie chce wystawic.Musze sie przyznac,ze dzis totalny dzien leniucha-piecucha mialam.Wyszlam z domu tylko trzy razy,ale tylko do samochodu i w ciepelku auta porozwozilam moje towarzystwo po szkolach i pracach.Sama zajelam sie skonczeniem haftu(od Penelopis),ktory wczoraj wieczorkiem zaczelam.Efekty pokaze jutro,bo dzis nie jestem w stanie zrobic foto,poniewaz moj syn na widok aparatu dostaje szalu i sam w fotografa chce sie bawic.Mam straszna vene ,ale tylko myslowa,tyle rzeczy chcialabym sprobowac. Dzis w Hobby Craft zakupilam na wyprzedazy ksiazke do nauki haftu wstazeczkowego.Jestem w szoku co mozna wyczarowac!Oczywiscie nie oparlam sie pokusie i nakupilam :filcow ,stepli,szablonow liter i innych pierdol.Oczywiscie wszystko zostalo na noc w bagazniku,bo moj M puka sie w glowe jak to wszystko widzi.Czasami faceci sa dziwni.Wczoraj podczas wyszywania zadal mi pytanie:A czemu ty to czarna nitka wyszywasz...?Na co ja mu:BO ma byc czarna!...normalnie masakra!No coz trzeba chyba zakonczyc juz ten dzien,bo jeszcze jutro wolne i w weekend praca sie klania.Dobranoc:)


wtorek, 25 stycznia 2011

male a cieszy oczy





Ciekawe,czy wiekszosc kobiet tak ma,ze jak wpadnie im cos w oko to musza to miec.Ja jestem czystym przykladem tego.Uwielbiam przerozne drobiazgi,ale tez niektore szybko mi sie nudza,ale teraz wpadlam na pomysl i chowam je na strychu,bo przeciez, za pol roku moze wroca do moich lask i beda jak znalazl goscic na moich polkach.Zainspirowana blogami ktore odwiedzam powrocilam do prac robotkowych.Lat temu 13 kiedy urodzila sie moja corka wyszywalam.Niestety, wszystkie te prace zostaly w moim polskim domu,byly to obrazki ,jakies serwetki...Uwielbialam haft krzyzykowy,a i szydelkowanie nie bylo mi obce.Wszystkiego nauczyla mnie mama,to ona jest z tych co to wszystko potrafia.Teraz siedzac w domu i wychowujac mojego synka powrocilam do starych zainteresowan.Pomalu sie wkrecam:)









jestem...

Tyle czasu  zbieralam sie by zalozyc bloga ...,wiec wreszcie jestem.Zima pomalutku mija ,a ja budze sie wreszcie do zycia.Chociaz moge powiedziec ,ze w tym roku juz pare spraw udalo mi sie zrealizowac.Jestem zachwycona niektorymi blogami,nie mowiac juz o robotkach ,ktore sa pokazywane na nich.Ja tez kilka wykonalam i pomalu bede je tutaj pokazywac.