poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Jesien zapukala do mych drzwi.Dom ubiera sie w kolory jesieni.






Ramki dostaly nowe wcielenie.



Przyznam ,ze mnie tez sie dostalo.
Jesien na glowie,a co tam.
Zmiany czasem sa wskazane;)


Pozdrawiam serdecznie i zaczynam odliczac czas do nastepnych wakacji,bo tegoroczne przelecialy mi przez palce nie wiem kiedy!!!



wtorek, 16 sierpnia 2011

Nakrecam sie.

Tak,dokladnie tak - nakrecam sie wszystkim.Energia mnie rozpiera po tych wakacjach w Polsce i musze cos z tym zrobic.Wczoraj uporalam sie z praniem i prasowaniem,wieczorem zaiskrzylo,ze bedziemy malowanie w domu robic i zamieniac sie sypialniami z Julka.Wiec generalnego sprzatania nie ma co robic,bo bajzel bedzie przez najblizszy czas.Maz po uslyszeniu stwierdzil,ze juz go glowa boli.Wiec zaproponowalam by tylko pomogl farbe wybrac,a potem, to sie go zmusi do walkowania scian;)
A tymczasem wpadly mi w oko plastikowe,ochydne tabliczki do kwiatkow.Kupilam z mysla o przerobce.W szopie znalazlam jakis czarny spray.Oto efekty:



Z wakacji w Polsce poprzywozilam sobie wiele fajowych rzeczy ,miedzy innymi piekne filizanki. Pani w sklepie tak zachwalala,ze to takie angielskie, w starym stylu,produkcji oczywiscie polskiej.Przyznam sa urocze i przyjemnie mi sie teraz pije poranna kawke.

Nabylam rowniez poszeweczki z dzierganymi wstawkami i moje wymarzone zazdroski do kuchni,robione maszynowo,ale wygladaja jakby robione byly na szydelku.Zdjec brak, musze czekac na odpowiednie swiatlo,by pokazac jaki wzor maja.


Pozdrawiam wszystkich zagladajacych tu do mnie:):):)

piątek, 12 sierpnia 2011

Wrocilam!!!

Wczoraj wrocilismy z Polski.Bylo super!Jestem cudownie wypoczeta i pelna radosci.Juz troszke obczailam co sie tu dzialo u Was,a bylo tego..ho ho ho!Dzis juz pozno, wiec zaczne od moich zaleglosci .Przed wyjazdem otrzymalam od Gosi leandra-myhomeideas.blogspot cudowny worek i spinacze.Kochana ta Gosia,najpierw radzila mi gdzie taki nabyc,ja wskazany sklep odwiedzalam-worka nie bylo i nagle taki prezent!Dzieki jeszcze raz Gosiu:)

Przed wyjazdem powstalo sporo truskawek.Rozdalam wszystkie!A tak smacznie wygladaly:)


Niecierpie wszelkich zpachow, ktore zawiesza sie w samochodzie.Powoduja u mnie mdlosci,wiec na szybko przed wyjazdem uszylam takie vintage, wypelnione lawenda.Pachna tak delikatnie...



Na koniec pochwale sie wygranymi Candy.Jedna przesylke juz odebralam ,a w niej same cudenka : koroneczki ,serwetki i cudna zakladka.A to wszystko od Ewy z bloga moje male przyjemnosci.
Ewo jeszcze raz dziekuje bardzo:)

A kolejnym candowym cukierasem bedzie poszewka od Agaty z My Cottage Style.
No przyznam szczesciara ze mnie niesamowita!!!Cztery wygrane candy w tym roku,twu,twu...zeby nie zauroczyc:)
Dobranoc,bo za chwile polnoc,a ja jutro do pracy:(
Pozdrawiam Was serdecznie-Attane