Popelnilam kolejny chustecznik,na prosbe szwagierki.Mysle,ze wyszedl lepiej od mojego,kwiatuszki zrobilam wedlug wzoru znalezionego w necie,sa przecudne,az jestem z siebie dumna,a te niby listki to tak jakos mi sie wyiglowaly,tak moj syn mowi na szydelkowanie.
Teraz kilka migawek z naszej plantacji truskawek(czytaj dwie skrzynki,szesc krzaczkow) W zeszlym tygodniu na car boot'cie nabylam mlynek do kawy.Tak mi sie spodobal,produkcja Germany,malowany recznie,ocencie same.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzajacych i zycze milego tygodnia:)
Chustecznik jest śliczny,i ten kolor.........kojarzy mi się z wanilią :).Masz pełne podstawy, żeby być z siebie dumna !
OdpowiedzUsuńA truskawy, mimo że w pojemniku, są bardzo dorodne.
Upolowany młynek do kawy jest świetnym nabytkiem!
Pozdrawiam i miłych chwil życzę:).
Serwetnik prześliczny-taki delikatny.Truskawy w rączkach przystojnego modela bardzo apetyczne.Pozdrawiam i zapraszam na candy:)
OdpowiedzUsuńPIĘKNY CHUSTECZNIK,A PLANTACJI ZAZDROSZCZĘ:))
OdpowiedzUsuńdobre i 6 krzaczków, byleby dzieciątko zdrowo sobie jadło ;), a chustecznik nieźle wyigłowany :))), młyneczek tez niczego sobie, lubie stare młynki
OdpowiedzUsuńpozdrawiam :)
To właśnie to zdjęcie z truskawką tak mnie urzekło
OdpowiedzUsuńWow! Ale superancki mlynek!Bomba!
OdpowiedzUsuń