środa, 18 maja 2011

Leniuchowo

Pogoda u nas typowa,angielska.No za nic nie moze sie ustabilizowac,raz slonce,raz chmury,no ale zimno nie jest.Spedzamy wiec prawie cale dnie na dworze i lenimy sie na calego.A,ze kwiatuszki ladnie sie poprzyjmowaly,wiec mamy ladne otoczenie.Uwielbiam,gdy moj synus bawi sie ,a ja moge miec chwile dla siebie.Wtedy kawka,ciacho,ksiazka lub jakas haftowanka.Powiem szczerze,ze po dwoch latach pracy tylko w weekendy juz mam lekki przesyt,no ale coz jeszcze rok musimy przetrwac.Od wrzesnia Alex idzie do nursery (przedszkole przy szkole)na 2,5 godziny,wiec bede miala chwile oddechu.
A to kilka zdjec z naszego skrzynkowo-doniczkowego ogrodka.








A tutaj moj osobisty pomocnik:)

4 komentarze:

  1. miłe otoczenie masz :), a praca w takim trybie, pozwala w sumie zajmować się dziećmi, to z jednej strony dobrze, a z drugiej, nie ma tego weekendu razem, ale, z czasem pewnie coś się wyklaruje ),
    o złoty środek zawsze trudno :) a pomocnika to masz z niezłym sprzętem ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie już się roślinki rozrosły, tylko podziwiać, pijąc kawkę:).
    Pomocnik jest bardzo zaangażowany!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mały ale śliczny. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszy oko Twoja zieleń, pomocnik troche niebezpiecznie wyglada z tym sprzętem :)Mam nadzieje ze kwiatki ocalały po zabawie z wielką koparą.U Mnie równiez coraz wiecej kwiatów przybywa na balkonie.Tez pijam kawke rano, ale bez ciacha. Pozdrawiam serdecznie Drcia.

    OdpowiedzUsuń