Tyle sie dzieje na Waszych blogach,ze az mi wstyd,ze ja tu tak malo pisze.Czasami zastanawiam sie skad u Was tyle czasu ktory poswiecacie na tworzenie tych wszystkich cudnych rzeczy.I dochodze do wniosku ,ze ja to chyba jakas niezorganizowana jestem.Tak wiem,siedze od poniedzialku do piatku w domu,weekend praca,wiec powinnam miec po uszy wolnego.Codzienne obowiazki tak mnie rozpraszaja,ze nie jestem w stanie sie na czyms skupic.A czas leci,dzieci rosna...Jula ,nastolatka,potrzebujaca mamy tylko do pogaduch i do wyciagniecia kasy,syn,trzylatek,ten to absorbujacy jest.24 na dobe to zbyt malo czasu by mu poswiecic,jeju ile on energi ma w sobie.Sa dni kiedy padam przy nim i gdy maz wraca z pracy oznajmiam ,,wychodze,,.On o nic nie pyta,wie ze mam juz dosyc.Wiec dziewczyny mowie Wam-Babcie i Dziadkowie to najwiekszy skarb na swiecie.Tak mi brakuje tu w UK takiego podrzucenia dzieciakow do dziadkow i wyjscia z mezem tak we dwoje.Wszedzie ze soba trzeba ogonki prowadzic.Ale tak tu jest w Anglii.Dzieci do szkoly podstawowej rodzice musza zaprowadzac i odebrac osobiscie kazdego dnia.Powiem szczerze uciazliwe to jest bardzo ,ale takie prawo.Dziecko nie powinno do 13-tego roku zycia byc samo w domu bez opieki doroslego.To takie ciekawostki z zycia w Anglii. Sa duze roznice w stylu samego zycia,bede czasami pisac o tym.A to aniolek,ktory wydziergalam w miedzyczasie,no i mulinki zaczelam nawijac na bobbinki,bo balagan w nich niesamowity mam.
Pozdrawiam Was serdecznie :)
Witaj miło Cie poznać , dziękuję za odwiedzenie bloga , mam nadzieję ze nie masz nic przeciwko temu abym i ja tu pobuszowała. Ten anioł jest cudowny!masz może wzór? .Tak czytam to co napisałas na temat czasu lub jego braku.. ja myślę ,że wszyscy mamy tak samo tylko ,że ja go często kradne kosztem innych spraw. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńWitaj:)
OdpowiedzUsuńDziekuje za odwiedzenie mojego bloga:)
Pieknie prowadzisz swojego:)
A co do braku czasu...hmmm...skad ja to znam :)
Ze mna juz tak jest,ze mam mnostwo pomyslow w glowie,a czasu wciaz mi brakuje...wiec nie przejmuj sie nie jestes sama :)
Pozdrawiam serdecznie :)
Aniołek jest śliczny!
OdpowiedzUsuńA co do braku czasu, to masz malutkie jeszcze dziecko! Ja nie wiem, czy prowadziłabym blog mając w domu trzylatka!
Jednocześnie jest tak, że "wyrywam" czasowi czas, aby nie zwariować! To, że coś tam sobie dłubie jest dla mnie wybitnie terapeutyczne :).
Pozdrawiam serdecznie!
P.S.
Ale będziesz miała porządek :)
Dokładnie rozumiem, o czym piszesz. też mam 3-latkę w domu, bardzo absorbującą. i 8-latkę też, wcale nie lepszą ;)
OdpowiedzUsuńpiękny anioł!