piątek, 17 czerwca 2011

Wpadlam po uszy...

Normalnie wpadlam po uszy,jestem zauroczona tymi wszystkimi tildowymi tworami.Po uszyciu Krolisi spac nie moglam,bo juz myslalam o nastepnym tworku.Wczoraj uszylam body...

a dzis eksperymentowalam z wlosami,kreacja no i twarza...

Tutaj przystane i wyjasnie pewna sprawe.Czy widzicie na zdjeciu powyzej ta "profesjonalna maszyne"?Tak,tak prosze sie nie smiac,bo na niej to zszywam te kawalki ciala.Kiedys ja kupilam,bo szyc sie chcialam nauczyc.A wychodze z zalozenia "nie inwestuj jesli nie jestes pewna".Dam sobie jeszcze troche czasu,jesli rzeczywiscie bede czesto szyc,to sobie kupie taka wypasiona,a co!!!
Jedziemy dalej z prezentacja Anielinki..






Tak wiec mam juz tildowa parke ,jestem spokojniejsza,bo zaspokoilam swoja chec posiadania takowych lal.A teraz koncze,bo juz pozno,a ja do pracy jutro,brrrrr...Weekend sie pracowicie zapowiada,a do tego w niedziele zaczynamy pieczenie tortu,bo moja malutka coreczka w poniedzialek 14 lat konczy...az glowa boli,jak ten czas szybko leci.
Dobranoc

7 komentarzy:

  1. Zacznę od tej "nieprofesjonalnej maszyny".To co napisałaś świadczy tylko o Twoim rozsąku.Nie jestem znawcą w temacie Tildowym ale widzę czy mi się coś podoba czy nie.Dla mnie fakt że u Twojej jakże pięknej Anielinki widać ślady ręcznego szycia zdecydowanie dodaje jej uroku oraz utwierdza w tym że jest to dzieło rękodzielnicze.Powstała piękna parka.A co do mijającego czasu to mogę Ci napisać tyle że mój Fotograf to znaczy starsza wnuczka ma tyle samo lat co Twoja malutka córeczka,której przy tej okazji życzę Wszystkiego Najlepszego.
    Ależ się rozpisałam:)))))Przepraszam już kończę i pozdrawiam bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Coś pięknego! Podziwiam z zachwytem Twoje dzieła! Ja w marzeniach widzę jakąś mała maszynę i siebie, szyjącą różne, piękne rzeczy! Mam nadzieję, że kiedyś się spełni.......
    Jeszcze raz gratuluję samozaparcia i talentu!
    Tort na pewno będzie wspaniały ! Ucałuj Córeczkę serdecznie (mój synek skończył już 15........), czas szybko leci.....
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale bomba!Nawet nie wiesz jak ta parka cieszy moje oczy:)Jak sie zdecydujesz na uruchomienie domowej produkcji to ja ustawiam sie juz w kolejce po takie cudo dla mojej corci:)
    Wszystkiego co najlepsze,samych radosnych dni dla Twojego malenstwa!No i powodzenia w pieczeniu torta!POzdrawiam.
    p.s moze w konsu zaswieci dla nas slonko tu w UK..

    OdpowiedzUsuń
  4. urocze szmacianki!!!Ja ma dwie lewe ręce do szycia więc chylę czoła!!!!Dzięki za odwiedziny i pędzę poznawać Twój blogowy światek!!!!Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękna anielinka. Brawo za odwagę ;-) Ja również się przymierzam do popełnienia anielinki, tylko całkiem ręcznie.
    Pozdrawiam, Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiec dla coreczki sto lal sto lat:) komu to mowisz ze czas szybko leci, niedawno milam w pokoju pelno pampersow a teraz corka sie domaga plakat z Jastin Biber( mozna na to szczepic???)a ma dopiero 5 lat, ja sie juz boje co bedzie gdy bedzie miec te 14 :/ hahaha Lalunie sa superowe, ja chociaz mialabym superowa maszyne nie potrafilabym wyczarowac takie lale:( nie mam do tego smykalki! tobie to super wychodzi...milego dnia ...Pozdrawiam Asia...

    OdpowiedzUsuń